Forum www.stalyparat.fora.pl Strona Główna www.stalyparat.fora.pl
Stały aparat ortodontyczny ~:D !
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Spięcia w gabinecie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.stalyparat.fora.pl Strona Główna -> Historie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
karla
Nieśmiały Aparaciarz


Dołączył: 08 Gru 2009
Posty: 190
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:43, 24 Sty 2011    Temat postu:

Ja sobie ostatnio poczekałam ponad 40 minut. Ale to dlatego, że jak się miesiąc wcześniej zapisywałam, to zagadałam się z dziewczyną w recepcji i nie wklepała mnie w komputer. I trzeba mnie było wciskać między pacjentów (pech chciał, że przede mną był akurat chłopak na klejenie aparatu). No ale mylić się jest rzeczą ludzką Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Guuleczka
Były Zdrutowany Moderator


Dołączył: 08 Maj 2009
Posty: 926
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Oleśnica wiek: 19
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:28, 24 Sty 2011    Temat postu:

U mnie na szczęście spięć żadnych teraz nie ma, chociaż czasami się zdarzało , że musiałam dłużej czekać co mnie na prawdę irytuje kiedy akurat przyjdę chwilę wcześniej i czekam 30 minut. Jednak kiedy chodziłam do tej poprzedniej ortodontki to pewnego razu miałam ochotę na nią nawrzeszczeć jaki mi powiedziała że na następnej wizycie mam płacić więcej z 100 na 120zł- za gumki i ze 120 na 150zł- za drut , no sory, ale to nie są żarty. Jestem bardzoo zadowolona z tego że przepisałam się od tamtej. Mam nadzieję, że tutaj żadnych spięć nie będzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kozi87
Kieł


Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Warszawa; Wiek:23
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:52, 24 Sty 2011    Temat postu:

Dzisiaj drucik zmieniała mi sama otro Wide grin nie asystentka Happy poczuła się kobita:) pierwszy raz jak tam chodzę Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sophisticated
Zdrutowany Expert


Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 2767
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:56, 24 Sty 2011    Temat postu:

O! w ,,moim'' gabinecie asystentki tylko podaja cos, dezynfekuja, jesli orto potrzebuje tzreciej reki to sluza, odbieraja telefony Wide grin nigdy nie widzialam, zeby cos powazniejszego robily Wide grin
Powrót do góry
Zobacz profil autora
/wrzos
Były Zdrutowany Moderator


Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1353
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Śląskie Wiek: 30
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:24, 24 Sty 2011    Temat postu:

asystentka - czy tam pani doktor na stażu, u mojej ortodontki to głównie służy do zadawania bólu. pewnie, takie ma prawo, albo to ja mam pecha:)
już dwa razy zahaczyła zamkiem o moją wargę - a przecież to prosta czynność (zwykła zmiana drutu)
nie wspominając jak razu pewnego nacisnęła palcem na odsłonięty ząb, aż się poderwałam z bólu, miałam ochotę ją kopnąć. dlatego od razu mi lepiej gdy wchodzę do gabinetu, i widzę, iż ta konkretna babka jest zajęta, uf.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Charlotte
Wesoły Aparaciarz


Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 398
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:03, 26 Sty 2011    Temat postu:

Ja też mam taką jedną gwiazdę- asystentkę. Jak widzę, że trafiam na nią, to od razu humor mi siada. Wszyscy są tam naprawdę super uprzejmi, ale ta jedna zawsze sprawia wrażenie obrażonej, jest niedelikatna i generalnie w ogóle się nie odzywa, nic nie tłumaczy, no chyba, że to już naprawdę konieczność. I zawsze jak montuje mi nowy drucik, to za każdym razem jakoś nie dopasuje długości i potem mnie to obciera. Och, żeby tak na nią już więcej nie trafić! No! To sobie ulżyłam:ppp
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martyszja
Były Zdrutowany Moderator


Dołączył: 10 Mar 2010
Posty: 756
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:44, 26 Sty 2011    Temat postu:

ja to tego nei rozumiem. Lecze sie u ortodonty , i ortodonta mi majstruje w paszczy. a nie jakies asystentki. Asystentka powinna byc "przynies, podaj, pozamiataj". co to wogole ma znaczyc.. sory ale na Waszym miejscu bym zwrocila na to uwage.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Layla
Nieśmiały Aparaciarz


Dołączył: 02 Sie 2009
Posty: 123
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 7:35, 27 Sty 2011    Temat postu:

No pewnie że tak, całe szczęście u mnie tak jest, asystentka jest tylko "pomocą techniczną" Happy

U mnie w dalszym ciągu bez spięć Happy Choć inni ludzie często je powodują.
Byłam świadkiem, kiedy pewna kobietka usilnie starała się przełożyć wizytę córki na inną godzinę, co jest dla mojej orto naprawdę problematyczne - ponieważ przyjeżdża do mojego miasteczka raz na miesiąc i ma zazwyczaj grafik wypakowany co do minuty, więc zmiana godziny wizyty w ostatniej chwili (i to, raz - z powodów typu "No przecież to za wcześnie, Ania będzie niewypoczęta", dwa - wizyta, na której ma być zakładany aparat, więc ponad godzinna) - jest niemożliwe.
Naprawdę podziwiam czasem moją orto za cierpliwość do takich ludzi... chociaż pamiętam, że gdy za tamtą panią w końcu zamknęły się drzwi, orto bąknęła sobie pod nosem "Jezu, co za upierdliwa baba..." Wide grin No ale cóż, czasem nawet najbardziej cierpliwej osobie potrafią puścić nerwy Wide grin Tym bardziej, że tego typu sytuacja z ową mamuśką zdarzyła się nie pierwszy raz...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tofka
Były Zdrutowany Moderator


Dołączył: 15 Lip 2009
Posty: 3572
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Śląsk.....29
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 8:45, 27 Sty 2011    Temat postu:

U mnie asystentka, to tez tylko asystentka. Tylko dzieołchy wiecie. Może to ludzie po stomatologi, co się szkolą na ortodontów i temu to tak. Coś jak praktykantka u fryzjera Wink (1)

A spięć u mnie najmniejszych. Wszystko ładnie, sprawnie i cacy Wide grin
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martyszja
Były Zdrutowany Moderator


Dołączył: 10 Mar 2010
Posty: 756
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:23, 27 Sty 2011    Temat postu:

może i szkolą się na ortodontów, ale to powinno się być zapytanym czy nie ma się nic przeciwko byciu królikiem doświadczalnym i podpisanie ośwadczenia-jak w szpitalu,gdy na zabiegu będą studenci, albo gdy wykonują pomiary-można sobie tego nie życzyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
/wrzos
Były Zdrutowany Moderator


Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1353
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Śląskie Wiek: 30
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:17, 27 Sty 2011    Temat postu:

Asystentka to faktycznie jest osoba, która tylko pomaga na zasadzie podawania lekarce gumek, drutów itd. I tak jest w gabinecie, gdzie się leczę.
A ta sierota z dwoma lewymi rękoma to lekarka na stażu, więc zakres jej działania jest szerszy (niestety) i zawsze jak wchodzę do gabinetu, to jest obecna - niestety (powtarzając się).

No ale musi się na kimś uczyć.. tylko średnie ma wyczucie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
daria1515
Zdrutowany Przyjaciel


Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 1209
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:42, 27 Sty 2011    Temat postu:

'w moim przypadku' asystentka podaje różne rzeczy, które sobie orto zażyczy, odbiera telefony i takie tam. raz orto poprosiła ją, aby potrzymała lusterko dentystyczne... ona podeszła do mnie, taksię dziwnie popatrzyła i wpakowała mi je prawie do gardła. nie wiem co to miało znaczyć :hamster_confused:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Charlotte
Wesoły Aparaciarz


Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 398
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:38, 27 Sty 2011    Temat postu:

Cóż, wszystko zależy od specyfiki pracy danego gabinetu/ kliniki. W mojej- orto nie zajmuje się zmianą ligatur, czy montażem nowego drucika, tylko zleca te prace asystentce, tak samo stomatolog nie zajmuje się czyszczeniem zębów (scaling, piaskowanie itp.) tylko robi to asystentka. Nie mniej jednak to orto decyduje co robimy, więc nie czuję się, że zajmuje się mną ktoś niekompetentny. Ona wydaje polecenia, ona decyduje o dalszym etapie leczenia, a potem to sprawdza. Asystentka natomiast nie zajmuje się przyklejaniem zamków, pracami przy łuku podniebiennym itd. Poza tym, wierzcie mi, te asystentki są przeszkolone z zakresu takich prac. Moja koleżanka pracuje jako asystentka w innej klinice (zresztą nawet kiedyś z moją orto) i wiem, że szkoliła się z tego wszystkiego. Poza tym na zdrowy rozsądek, wymiana ligatur, czy też wyjęcie i włożenie kolejnego drucika (o którym decyduje lekarz) nie jest moim zdaniem zbyt wielką pracą, a i tak później sprawdza to lekarz.
Mnie nie przeszkadza, że zajmują się mną w jakimś małym zakresie asystentki, bo naprawdę je lubię, ale tej jednej, o której pisałam wcześniej, po prostu nie znoszę;p Jestem pewna, że jakbyśmy miały możliwość poznania się na innej płaszczyźnie, to z pewnością bym jej nie polubiła. Po prostu są tacy ludzie, których dobrze nie znamy i już nie pałamy do nich sympatią, no a ona wcale mi nie pomaga żeby to zmienić haha
Powrót do góry
Zobacz profil autora
żaba;>
Wesoły Aparaciarz


Dołączył: 24 Lut 2011
Posty: 357
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Wodzisław Śl.......Wiek : 15
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:52, 08 Maj 2011    Temat postu:

U mnie też asystentki wymieniaja drucik itp. ortodontka mowi tylko co i jak;)Ale i tak to nie robią najdelikatniej;_ tez czasami im się coś dziablo;/ Ostatnio pierwszy raz mi robila wszystko ortodontka i tak fajnie wszystko delikatnie;D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kicikici
Zdrutowany Expert


Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 2361
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Nowy Sącz Wiek:18
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:45, 08 Maj 2011    Temat postu:

U mnie asystentka tylko robi wyciski, odbiera telefony i podaje mojemu orto różne rzeczy albo szykuje zamki i takie tam pierdoły sprząta na przykład ale nic poza tym
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caroline
Zaciekawiony Aparaciarz


Dołączył: 09 Sty 2011
Posty: 294
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: okolice Raciborza
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:27, 10 Maj 2011    Temat postu:

A u mnie nie ma asystentki i się cieszę Wide grin.
U mnie spięć nie ma, pani bardzo miła, ale trzeba się przyzwyczaić - zawsze czekam więcej niż pół godziny na wejście. Najczęściej godzinkę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sweetala3
Zaciekawiony Aparaciarz


Dołączył: 31 Sie 2011
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:43, 23 Gru 2011    Temat postu:

ja spięć też nigdy nie miałam. Asystentki są przemiłe. Jednakże zawsze trochę poczekam. Ostatnio jedna dziewczyna miała wizytę na 17.15 ja miałam na 16.15 a moja orto ma notes i kolejno wywołuje nazwiska. Mama tamtej dziewczyny zaczęła się kłócić, że zawsze tyle trzeba siedzieć. No to orto miały jej dosyć i wzięły ją przede mną. Mi to tam nic nie robiło. potem jak ja weszłam to mnie orto przepraszała i mówiła, że przyszła o wiele wcześniej i myślała, że wcześniej wyjdzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olala_g
Zdrutowany Obserwator


Dołączył: 07 Lip 2011
Posty: 868
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Rzeszów Wiek: 25
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:52, 23 Gru 2011    Temat postu:

u mnie nie ma nigdy żadnych spięć na szczęście Happy mój gabinet jest taki "amerykański"! Wszyscy są bardzo mili, dzwonią z przypomnieniem wizyty zawsze kilka dni wcześniej, wysyłają kartki na święta, po założeniu aparatu dzwonili by spytać jak się czuję, przy każdym wejściu podają rękę na przywitanie, mnóstwo ulotek, gratisów innych "atrakcji", a kolejek nie ma prawie nigdy! Nigdy nie czekałam na swoją kolej dłużej niż 10-15 minut... A asystentki są bardzo dobrze poinformowane, udzielają różnych rad i są tak miłe, że aż czasem wkurzające Wide grin
Nie ma spięć, wszystko cacy, ale okupione niezłymi kosztami! Sad (1)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nmin
Zaciekawiony Aparaciarz


Dołączył: 08 Paź 2011
Posty: 294
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Poznań Wiek: 25
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:21, 23 Gru 2011    Temat postu:

olala_g napisał:
ale okupione niezłymi kosztami! Sad (1)
Na te słowa czekałam, czytając cały post :hamster_evil:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olala_g
Zdrutowany Obserwator


Dołączył: 07 Lip 2011
Posty: 868
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/4
Skąd: Rzeszów Wiek: 25
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:41, 23 Gru 2011    Temat postu:

no niestety, wszystko dzisiaj kosztuje Wide grin
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.stalyparat.fora.pl Strona Główna -> Historie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin